|
WIECZNA WACHTA
|
|
Strona ta poswięcona jest członkom i przyjaciołom naszego klubu, którzy odeszli od nas Wieczną Wachtę.
Jest ona wyrazem naszej pamieci o tych, którzy kiedyś pływali razem z nami, a dziś, gdzieś tam z góry patrzą na naszą
biało-czerwoną pod prawym salingiem.
"Zawiszacy"
z Hamilton
|
|
Zmarł Kazimierz "Kuba" Jaworski
W wieku 76 lat, na wieczną wachtę, odszedł w piątek 8 lipca 2005 jeden z najwybitniejszych polskich
żeglarzy. K. Jaworski urodził się 17-go października 1929 roku w
miejscowości Augustowo. Zaraz po wojnie zdobywał pierwsze doświadczenia w
żeglowaniu na Omegach. Później mieszkał w Krakowie, skąd w 1960 r. przeniósł
się do Szczecina. Szybko zapisał się do Jachtklubu Passat, działającego przy stoczni im. Leonida Teligi. Rok później
był już jachtowym kapitanem żeglugi wielkiej.
Coraz częściej odnosił sukcesy w rywalizacji krajowej (dziewięciokrotny mistrz kraju), jak i
międzynarodowej. Kapitan Jaworski wsławił się m.in. sukcesami w regatach samotnych
żeglarzy przez Atlantyk - OSTAR. Przez wiele lat jego rejsy jachtami Spaniel i Spaniel II
były symbolami osiągnięć polskiego żeglarstwa.
Najwiekszą sławę przyniosło mu trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej w transatlantyckich regatach samotników w 1976 roku na jachcie Spaniel. Rok później na Spanielku
był drugi w miniregatach transatlantyckich samotnych żeglarzy. Był cenionym konstruktorem jachtów i autorem
książek o tematyce żeglarskiej ("11.40 GMT - Newport"). Odznaczony
Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
- Odszedl na wieczną wachtę wspaniały człowiek i wielki
żeglarz.
|
Pożegnaliśmy Rafała Sienkiewicza
Msza
żałobna za
Rafała Sienkiewicza odprawiona została 15 lipca 2005 w kościele
Św. Stanisława w Hamilton przy 8 St. Ann Street. Składamy serdeczne
podziękowania wszystkim ofiarodawcom, którzy umożliwili zakup biletów lotniczych do Kanady dla
rodziców Rafała.
|
|
Pożegnaliśmy Adama
W czwartek 7 lipca o godzinie 10:30 rano w ko ściele Sacred Heart w Hamilton odprowadzilismy na
wieczną wachtę Adasia. Pozostanie na zawsze w naszej pamięci jako
pełen życia i radości młody chłopak, wytrawny mimo młodego wieku
żeglarz i wspaniały kolega.
|
|
Pożegnaliśmy Karola
W czwartek 7 lipca o godzinie 14:00 w domu pogrzebowym Hamilton delegacje YC Biały
Żagiel oraz YC Zawisza Czarny pożegnały kolegę Adama: Karola Laskowskiego,
który wraz z Adamem odszedł od nas na wodach Georgian Bay.
Msza żałobna za duszę Karola odprawiona została w dniu 8 lipca o godzinie 9:00 rano w Hamilton,
w kościele polskim St. Stanislaus
przy 8 St. Ann Street.
|
Odszedł od nas Adam Musiałkiewicz
Adam Musia łkiewicz (w
środku na zdjęciu) lat 15,
odszedł od nas w miniony weekend na wodach Georgian Bay.
Łączymy się w żałobie z Dorotą i Bogdanem, po stracie ich syna i
wieloletniego członka naszego klubu.
|
|
Marek Gosieniecki
W maju 1999 roku pożegnaliśmy
jednego z najlepszych żeglarzy
polskich lat 70-80. Lista Jego
sukcesów żeglarskich jest długa. Przypomnijmy najważniejsze:
jak każdy chłopak z wybrzeża zaczynał od
najmniejszych jednostek regatowych, z
upływem lat przechodził stopniowo na coraz większe i trudniejsze łódki.
Sukcesy odnosił we wszystkich
praktycznie klasach regatowych. Największe z nich przypadły Mu w klasie "ćwierć
tony." W
tej to klasie zdobywał mistrzostwa Polski i świata. Był
członkiem załogi w regatach dookoła kuli ziemskiej. Opłynął wtedy przylądek
Horn. Z tego właśnie tytułu
należał do ekskluzywnego klubu żeglarzy, którzy dokonali tego nie lada
wyczynu. Walczył skutecznie z żywiołami. Nie
udało Mu się jednak zwyciężyć choroby, która zniszczyła Jego organizm w
bardzo krótkim czasie.
Marek zawsze był niesamowicie
opanowany i spokojny. Bardzo
trudno znaleźć drugiego tak
opanowanego żeglarza regatowego. Swoją
wielką wiedzę żeglarską skrzętnie przekazywał nowym pokoleniom. Jednym z
nich był członek naszego Klubu – Irek Zubko. Marek
był bardzo dobrym nauczycielem trudnej sztuki posługiwania się żaglami. Był człowiekiem, który zaszczepił w nas,
"Zawiszakach", chęć regacenia się i chęć wygrywania. Pokazał
nam jak się to robi i odszedł na
Wieczną Wachtę.
Świat żeglarski stracił wielkiego żeglarza, a my również bliskiego kolegę.
Trudno o Marku
zapomnieć. Dlatego, corocznie na Jego pamiątkę organizujemy regaty o puchar Jego imienia.
Całkowity dochód z tej imprezy przeznaczamy na pomoc dla hospicjów w Polsce, które zajmują się dziećmi
chorymi na raka.
Cześć Jego pamięci , Zawiszacy.
|
|
Marek Muzykiewicz
W sobotę 23 listopada 2002 zmarł
niespodziewanie na zawał serca znany i zasłużony polski żeglarz i przyjaciel naszego klubu Marek
"Muzyk" Muzykiewicz. Marek zaliczał się do ścislej czołówki polskich żeglarzy regatowych. Wygrywał
w Micro, oraz w morskich klasach IMS pływając na jachcie "Złoty Bosman" (Mantra 700).
W roku 2001 mieliśmy okazję poznać Marka osobiście biorąc udział w Mistrzostwach Swiata IMS w Świnoujściu.
Marek był również medalistą Mistrzostw Polski w olimpijskiej klasie Finn. Szczególnym dowodem jego regatowych uzdolnień
był fakt, że ostatnio dowodził dużym regatowym jachtem "Scamp" (na zdjęciu).
Był blisko takich świetności jak Jabłoński czy Paszke, ale niestety... serce odmówiło mu posłuszeństwa.
Zmarł na zawł serca, nie ukończywszy jeszcze 40-stu lat. Odszedł na Wieczną Wachtę pozostawiając w smutku
i w żałobie całą swoją rodzinę i przyjaciół
Muzyk zawsze pozostanie w naszej pamięci jako wspaniały żeglarz i kolega.
Cześć Jego pamięci , Zawiszacy.
|
| |